Nagle rozmyślanie przerwał mi telefon. Był to dźwięk SMS'A. Wzięłam telefon do ręki i zobaczyłam jakiś nieznany mi numer. Nacisnęłam ' otwórz '. Było napisane z dużą ilością błędów.
- Hej. Tu Justin. Musiałem się odezwać, Co u Ciebie? Jakieś plany na popołudnie?
Napisał! Jestem w szoku. Oczywiście odpisałam.
- Cześć. Miło, że się odzywasz. W porządku, a u Ciebie? Nie mam żadnych. - wysłałam.
Napisałam też do Karoliny, że Justin do mnie napisał, ale ona odpisała tylko ' Aha' .. Myślę, że jest zła.. Ale za co? Nie mam pojęcia.. Jutro z nią pogadam. Po chwili znów dostałam wiadomość i to oczywiście z błędami.
- Może dałabyś się wyciągnąć na lody? Mamy lato. - nie wierzę! - pomyślałam.
Zaczęłam piszczeć jak małe dziecko, które dostało nową rzecz. Nie wierzyłam, że pisze z Bieberem. Co mi szkodzi? Odpisałam :
- Bardzo chętnie. Bądź za 30 min, ok? - odpisałam i szybko zaczęłam się zbierać.
W oddali usłyszałam dźwięk kolejnej wiadomości. Odczytałam.
- Ok.
Szybko, a raczej momentalnie się odświeżyłam, z 5 minut stałam koło szafy i nie wiedziałam w co się ubrać. Wzięłam coś luźnego i eleganckiego. Była to koszulka zakupiona nie dawno oraz jeansy. Ubrałam się, na twarz nałożyłam strasznie delikatny makijaż, z włosów zrobiłam warkocza na bok, a na szyję założyłam mój łańcuszek, który zawsze przynosił mi szczęście.
- Oby teraz nie nawalił ... - pomyślałam.
Na nogi nałożyłam trampki. Nie lubię jakiś sandałków.. Wolę obcasy, ale to nie była okazja aby je założyć. Zdążyłam ledwie zawiązać trampki i usłyszałam dźwięk dzwonka do drzwi. Wzięłam torbę oraz telefon i zeszłam na dół. Otworzyłam drzwi. Tak to był Justin.
- Hej. Gotowa? - stał ze słownikiem.
- Hej, jasne. - wyszliśmy.
- Ślicznie wyglądasz. - spojrzał na mnie
- Dziękuję, Ty również. - uśmiechnęłam się mrużąc oczy, raziło mnie słońce
- Uczyłem się polskiego, chcę sę tu wprowadzić.
Zamurowało mnie. Totalnie. On w Polsce? To sen? Uszczypnęłam się, ale to nie był sen.
- Serio ? - nie dowierzałam
- Tak, podoba mi się tu. - rozglądał się po okolicy, aż w końcu poczułam jego wzrok na mnie
- Cieszę się. Znalazłeś mieszkanie? - zapytałam
- Jeszcze nie, ale znajdę.
Tylko przytaknęłam i się uśmiechnęłam. Po chwili doszliśmy do budki z lodami.
- Jakie chcesz? - zapytałam
- Waniliowe, a Ty ? Mogę zapłacić? - spojrzał na mnie swoim oczami
- Ja zapłacę. - zaśmiałam się
Wzięłam dwa razy waniliowe, kocham ten smak lodów. Podałam mu jednego.
- Proszę. - uśmiechnęłam się tonąc w jego oczach
- Dziękuję
Ruszyliśmy przed siebie.
- To .. masz chłopaka? -zapytał
- Nie. Nigdy nie mogłam trafić na jakiegoś normalnego. Albo jacyś padalce, albo nie byli wierni.. Po za tym po co Ci się tłumaczę? - westchnęłam i jadłam loda.
On się tylko uśmiechnął.
- No a Ty i Selena? - spojrzałam na niego
- Nie jesteśmy razem. - wzruszył ramionami jedząc loda
- Jeszcze nie jedna Ci się trafi. - puściłam do niego oczko
- Na pewno. Teraz chcę znaleźć tą jedyną. - spojrzał w niebo
- Powodzenia. - uśmiechnęłam się zjadając wafelek od loda
- Nie dziękuję. - uśmiechnął się zjadając do końca loda
Szliśmy w ciszy, aż zadzwonił do niego telefon.
- Kurde, to Scooter, przepraszam Maju ale muszę odebrać.
- Spoko. - wreszcie skończyłam loda.
Justin odszedł na bok, rozmawiał przez telefon. Wrócił.
- Maju muszę już iść. Przepraszam. O której jutro kończysz lekcje? - zapytał
- O 14.20 . A co ? - byłam zdziwiona. Czemu pyta?
- Nic, nic. Teraz muszę iść. Pa. - pocałował mnie w policzek, a ja się zarumieniłam
- Pa. - odrzekłam.
Szłam do domu powoli. Jakieś dziewczyny szły przede mną rozmawiając o Justinie Bieberze. Nie interesowało mnie to. Po 15 minutach doszłam do domu, nie czułam nóg. W drzwiach spotkałam mamę.
- Gdzieś Ty była?! - zaczęła się wydzierać
- Z kolegą na lodach, spokojnie i ciszej. - uspokoiłam ją
- Dobrze, a teraz do lekcji. Jutro do szkoły.
- Wiem, wiem ..
W korytarzy zdjęłam buty i poszłam do pokoju. Nie wiedziałam o co chodzi Justinowi. Dziwne.. Położyłam się na łóżku, wzięłam laptopa i sprawdziłam różne portale plotkarskie. Wszędzie zdjęcia z koncertu, a przede wszystkim zdjęcia Justina i Karoliny. Zamknęłam laptopa. Zaczęłam odrabiać lekcje. Tak minęło reszta dnia ...
______
Jest jeszcze dziś. :)
Lepszy od I rozdziału?
Proszę o komentarze.
Bardzo fajne , wciągające :) Dawaj kolejny rozdział. ;D
OdpowiedzUsuńfajne :) ale każdy o tym samym, dziewczyna idzie na koncert, spotyka Justina który chce się z nią umówić ... bla bla
OdpowiedzUsuńSuper!!! :D
OdpowiedzUsuńGenialne!
OdpowiedzUsuń/mistycznaluiza2