Spałam. Obudził mnie budzik, ale szybko go wyłączyłam. Zbliża się zakończenie roku szkolnego, oczekuje tego już od września. Powolnie wstałam z łóżka, wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki się odświeżyć. Wyszłam ubrana, ale musiałam jeszcze ogarnąć twarz. Umalowałam się lekko, a włosy jak zawsze upięłam w koczek. Zeszłam na dół na śniadanie. Siedziała tylko mama.
- Gdzie reszta? - spytałam
- Śpią, ale to nic, Ty zjedz. - powiedziała podając mi talerz kanapek
Zjadłam tylko jedną, rano nic nie mogę przełknąć, marzę aby położyć się znów do łóżka i spać. Nałożyłam trampki. Jeszcze wróciłam na górę po torbę z książkami i telefon.
- Idę, cześć mamo ! - krzyknęłam wychodząc z domu.
Po drodze spotkałam Karolinę.
- Hej .. - przywitałam się
- Cześć .. - usłyszałam
- Jesteś zła ? - musiałam spytać
Nie usłyszałam odpowiedzi. To chyba oznaczało tak.
- Pytałam się, czy jesteś zła ? - powiedziałam unosząc głos
- Jak myślisz? Ja zostałam OLLG, a to Justin poprosił Ciebie o numer telefonu, w dodatku jeszcze do Ciebie napisał ! To nie miało być tak ! - wydzierała się
- To nie moja wina .. Zachowujesz się jak w podstawówce / przedszkolu.. - szłam spoglądając w dół
- Może zaraz mi wyskoczysz z tekstem, że gdzieś z nim byłaś, albo z nim już jesteś ! - coraz głośniej zaczęła krzyczeć
- Nie jestem z nim ..
- A byłaś z nim gdzieś ? - zapytała już spokojna
- Tak .. - powiedziałam przełykając ślinę
Byłam zła na Karolkę, to nie była moja wina ! Czemu, aż tak się wkurzyła?
- Co?! No świetnie ! - wykrzyczała i poszła parę metrów przede mną.
Szłam sama aż do szkoły. Weszłam do klasy, wszyscy rozmawiali z Karoliną, a ja usiadłam w ostatniej ławce sama. Nie byłam popularna ani w klasie, ani w szkole. Nałożyłam słuchawki i słuchałam muzyki. Zadzwonił dzwonek, sorka weszła już do klasy, a ja ściągnęłam słuchawki i wyłączyłam muzykę. Zaczęły się lekcje.
Minęło siedem godzin lekcyjnych, a Karolina nie odezwała się ani słowa. Wychodziłam ze szkoły kiedy zobaczyłam wydzierające się laski na dworze. Wyszłam, widziałam tylko wielkie koło, a w środku ktoś stał. Nie widziałam kto to. Nie zwróciłam na to uwagi, więc udałam się do domu. Nie zdążyłam dać kroka zza szkolnej bramy kiedy ktoś krzyknął moje imię. Odwróciłam się i zauważyłam Justina, który stał ze mną twarz w twarz.
- Cześć piękna - uśmiechnął się do mnie
- Cześć. - odpowiedziałam patrząc w jego oczy.
Miałam motylki w brzuchu, moje serce waliło dwa razy mocniej.
- Idziesz do domu? - zapytał nie pewnie .
- Tak. - kiwnęłam lekko głową udzielając odpowiedzi.
Zauważyłam, że laski lecą w naszą stronę. Justin złapał mnie za rękę i zaczął biec drogą. Nic nie mówiłam, rozumiem go, jakieś laski biegają za nim, postąpiłabym tak samo jak on.Ale ciekawi mnie, czemu złapał mnie za rękę? Nie mógł po prostu powiedzieć np. Chodźmy ? Coś w tym stylu, ale nie miałam nic przeciw. Przecież to nic nie znaczy. Przestaliśmy biec, szliśmy, ale nie puścił mojej dłoni.
- Przepraszam, ale sama wiesz .. - powiedział trochę zakłopotany
- Nic się nie stało. - uśmiechnęłam się.
- Aa i przepraszam, że złapałem Cie za rękę - wtedy ją puścił
- Justin nie tłumacz się, wszystko rozumiem. - uśmiechnęłam się
- Cieszę się. Mogę odprowadzić Cię do domu ? - spojrzał na mnie
- Tak. - spojrzałam na niego, nasze wzroki się spotkały
Justin wypytywał się co lubię i wgl. Rozmawiając doszliśmy do mojego domu, stanęliśmy koło mojego domu.
- Może wejdziesz do mnie na górę ? - zaproponowałam
- Nie chcę Ci przeszkadzać ..
- Nie, nie będziesz. - pociągnęłam go za rękę do domu
Weszliśmy do domu i od razu poszliśmy na górę. Rzuciłam torbę na podłogę i usiedliśmy na łóżku.
- Wreszcie w domu. - odsapnęłam
- Dobrze, że nie muszę chodzić do szkoły. - zaśmiał się Jus
- Szczęściarz. - pokazałam mu język
Zaśmiał się. Ciągle spoglądałam na niego. Fakt, podobał mi się. Przecież to JUSTIN BIEBER, on może mieć każdą, dosłownie.
- Może oglądniemy jakiś film ? - wzięłam laptopa
- Jasne, co proponujesz ? - usiedliśmy wygodnie na łóżku, opierając się o ścianę
- Może jakiś horror ?
- Jasne.
Włączyłam film, zaczęliśmy oglądać. Między czasie poszłam po coś do jedzenia i do picia. Był spokój, do mojego pokoju wparował mój brat, miał 17 lat.
- Sorry, że przeszkadzam. Pożyczysz telefon ? - zapytał mój brat, a ja rzuciłam do niego mój telefon, który i tak nie był mi akurat potrzeby.
- I spadaj. - dodałam do mojego brata
- Ej, to Bieber?! - zdziwił się mój brat
- Gdzie? - zażartował Justin rozglądając się po pokoju
- Tak, to Bieber. - odpowiedziałam
- A, chodzi mu o mnie - zaśmiał się Jus
- Mogę autograf dla mojej dziewczyny ? - zapytał go mój brat Kacper
- Potem Ci dam, a teraz wypad. - wskazał palcem drzwi, a brat wyszedł
- Przepraszam za niego. - spojrzałam na Justina
- Nic się nie stało. - odparł
Minęła godzina, film się skończył .
- Mogę z Tobą zrobić sobie zdjęcie ? - zapytał mnie Justin
- Ty ze mną?! - byłam zdziwiona, nie powinnam ja go o to spytać ?
- Tak, Ty - pstryknął mnie w nos
- Okeej, tylko czekaj .
Wstałam z łóżka, zobaczyłam się w lusterku i rozpuściłam włosy. Mówiono mi, że ładniej mi w rozpuszczonych, ale nie lubię moich włosów dlatego je upinam.
- Wyglądasz ślicznie, chodź. - powiedział Justin
Usiadłam obok niego, włączyłam kamerkę w laptopie i zaczęliśmy się wygłupiać. Zdjęć było bardzo dużo, więc Jus postanowił dodać większość na TT. Nie miałam nic przeciwko. Dodał zdjęcia podpisując ' Z Majką.<3 '. Ja dodałam też kilka na fb podpisując ' Z Justinem. <3 ' Zaraz były komentarze treści ' Fajny photoscape' itp.
- Nie przejmuj się. - powiedział do mnie Justin przytulając
Był taki ciepły. Nikt mnie jeszcze tak czule nie przytulał.
- Wiesz co będę się zbierał.. - wstaliśmy w łóżka
- Okeejj . - posmutniałam
Zeszliśmy na dół.
- Jutro może też się spotkamy ? - spojrzał w moje oczy
- Jasne, z chęcią.
- Cieszę się, jeszcze napisze. Pa. - pocałował mnie w kącik ust
- Pa. - poczułam że mam rumieńce
Wyszedł. Wróciłam do swojego pokoju, weszłam na fb, miałam około 95, 90 lajków pod zdjęciami z Justinem. Weszłam na TT, widziałam nasze wspólne fotki. Chyba się zakochałam .. Oglądając te zdjęcia nie zauważyłam, że Kacper przyniósł mi mój telefon, leżał obok mnie. Dostałam SMS'A od Justina.
- Jutro o której kończysz ? - napisał
- 13.25, będziesz ? - wysłałam
- Tak. Tęsknie. :* - odpisał
Gdy to przeczytałam, moje serce waliło tak mocno, aż myślałam, że wyskoczy. Miałam motylki w brzuchu. Nie, nie tylko nie to. Nie mogłam się zakochać! Postanowiłam odpisać.
- Nie dawno wyszedłeś.
- Tak, wiem. Będę jutro czekał. Pa. - odpisał mi szybko.
- Pa. - odpisałam
Poszłam wziąć kąpiel, zajęło mi to prawie godzinę. Wyszłam w piżamie i położyłam się na łóżko czytając książkę ..
__________
Nowa postać - Kacper . Jest to brat Mai, ma 17 lat.
Jutro raczej nie dodam rozdziału IV, mam dyskotekę.
Proszę o komentarze. :)
fajne <3
OdpowiedzUsuńGdyby mnie tak Justin w kącik ust pocałował to bym chyba zemdlała xD Rozdział super!!! :)
OdpowiedzUsuńOh Ah
OdpowiedzUsuńHahaha wiki ma racje ;D
OdpowiedzUsuńŚwietne :)
OdpowiedzUsuń/mistycznaluiza2