Wtedy zaczęłam go całować, chciałam żeby nasz ostatni dzień był pamiętny.
- Pamiętasz, że się tu przeprowadzam ? - przerwał
- Tak, cieszy mnie ten fakt. - nadal go całowałam.
Nie wiem jakim cudem, ale zasnęłam obok niego ..
_______________________
Obudziło mnie słońce, które wpadało przez okno. Obok siebie zobaczyłam śpiącego Biebera. Leniwie spojrzałam na telefon, była 6.40. Wstałam, otworzyłam szafę, wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki. Odświeżyłam się, upięłam włosy oraz zrobiłam delikatny makijaż. Wyszłam, Justin siedział na łóżku.
- Kochanie, obudziłam Cię ?
Usiadłam obok niego całując go na przywitanie.
- Nie. - odwzajemnił
- Muszę do szkoły.
Zrobiłam smutną minę i położyłam się na łóżko. Nic mi się nie chciało.
- Słoneczko, zrób sobie wolne .. - Jus po miział mnie po brzuchu.
- Nie.
Wstałam, spojrzałam na zegarek. Była już 7.25.
- Ubieraj się i odprowadzasz mnie do szkoły, a potem wracasz .. - powiedziałam cicho
- Za kilka dni będę z powrotem . - pocałował mnie
- Wiem. A teraz nakładaj koszulkę.- podałam mu jego koszulkę
Włożył ją i zeszliśmy na dół. Rodziców nie było jeszcze w domu. Wzięłam z szafki dwa batony, jednego rzuciłam Justinowi. Oboje je lubiliśmy. Wyszliśmy z domu. Szliśmy spacerkiem trzymając się na za ręce. Doszliśmy, a on odprowadził mnie pod samą klasę.
- Będę tęsknić.. - wyszeptałam przegryzając wargę
- Wiem, ja też. Ale to tylko kilka dni Kochanie.
Zaczął mnie całować, tak jakby był to nasz ostatni pocałunek. Wszyscy na nas patrzyli. Zadzwonił dzwonek.
- Dobra, idź już. - mocno go przytuliłam
- Kocham Cię, pamiętaj. Będę pisał, dzwonił codziennie.
Pocałował mnie i odszedł. Weszłam do klasy i nagle wszyscy zaczęli ze mną gadać. Nie wytrzymałam, wybuchłam.
- Jak nie byłam z Bieberem to nie gadaliście ze mną, tylko z nim jestem to już wielka przyjaźń ! - wykrzyczałam
Oni usiedli na swoje miejsca przerażeni, sorka weszła do klasy i zaczęła się lekcja. O 13.25 skończyłam lekcję, więc wróciłam do domu. Po drodze dostałam SMS'A od mamy, że wracają za kilka dni, bo babcia złamała rękę .
- Super.. Sama .. - powiedziałam sama do siebie.
Wróciłam do domu, usiadłam na łóżku i od razu weszłam na fb i TT . Justin nic nie pisał. Minęło kilka godzin, a ja już strasznie tęsknie. Postanowiłam zjeść obiad, więc zeszłam na dół do kuchni. Zrobiłam sobie małe spaghetti i zjadłam. Umyłam po sobie i wróciłam na górę. Odrabiałam lekcje, gdy dostałam SMS'A od Justina, czy wejdę na Skype'a. Odpisałam, że tak i szybko weszłam. Gadaliśmy ze sobą z godzinę.
- Kochanie, muszę już iść, mam próbę.. - powiedział
- Kocham Cię. - dodałam, a on się rozłączył
Nie mogłam skupić się na lekcjach, myślałam o nim. Odrobiłam lekcje, zeszłam na dół i zrobiłam sobie kolacje. Zjadłam, umyłam po sobie i wróciłam na górę. Zadzwonił mój telefon, była to Karolina. Odebrałam.
- Hej .. - usłyszałam
- No hej .
- Mogę wpaść do Ciebie ? - zapytała
- Jasne.
- Będę za 10 min. ok ?
- Okeej, czekam.
Usiadłam na łóżku, weszłam na TT i zauważyłam że Jus dodał wpis : Tęsknie za nią .. <3 A teraz próby i za kilka tygodni powrót do Polski ' Co !? Kilka tygodni ? Przecież miało być kilka dni ! Zamknęłam laptopa, zachciało mi się płakać, ale się powstrzymywałam. Usłyszałam dzwonek do drzwi, zeszłam na dół i otworzyłam drzwi. Oczywiście była to Karolina. Bez słowa ją przytuliłam i zaczęłam płakać jak małe dziecko.
- Co się stało ? - zapytała mnie
Weszłyśmy do pokoju i usiadłyśmy na łóżko.Opowiedziałam jej wszystko, przecież to moja przyjaciółka.
- Dobra, co tam u Ciebie ? - otarłam łzy
- Bardzo dobrze. Pamiętasz może Mateusza z 3C ?
- Jasne, najładniejszy chłopak w szkole.
- Spotykamy się.
- No co Ty ? - zdziwiłam się
- Jutro mamy już 4 randkę.
- Tak się cieszę. - przytuliłam ją
- A Justinem się nie przejmuj, wróci za nim się obejrzysz.
- Mam nadzieje. Dziękuję, że jesteś Karolina. - uśmiechnęłam się
Gadałyśmy o wszystkim i o niczym.
- Muszę już iść. Pa Majka. - pocałowała mnie w policzek i wyszła
- Pa. - odpowiedziałam
Mijały dni, tygodnie a Justin nawet nie napisał, ani nie zadzwonił. Z domu wychodziłam tylko do szkoły. Przychodziła do mnie Karolina i pocieszała, ale to nic nie dawało. Rodzice się dopytywali, ale ja nic im nie mówiłam. Obudziłam się rano, był to dzień w którym pisałam maturę. Jak zwykle na luzie do tego podeszłam. Napisałam myśląc o moim chłopaku, cały czas w mojej głowie on. Wróciłam do rzeczywistości. Rodzice mówią, że mam depresje. Wątpię.. Do pokoju weszła Karolina z Mateuszem.
- O hej. - przywitałam się
- Hej. To jest Mateusz.- podałam mu rękę mówiąc swoje imię
- Miło mi. Siadajcie. - usiedli na fotelach
- Wiesz Majka, pora wyciągnąć Cię z domu. Dziś o 19 Mateusz urządza imprezę z okazji napisania matury.. Wpadniesz ? - zapytała mnie przyjaciółka
- Jasne, czemu nie. Przyda mi się taka impreza. - sztucznie się uśmiechnęłam, bo szczerze mówiąc nie chciało mi się tam iść
- Okeej, jesteśmy umówieni - powiedziała Karolina
- Do zobaczenia - powiedziałam kiedy wychodzili
Spojrzałam na zegarem. była 14.48. Poszłam do łazienki, wzięłam prysznic, ubrałam białą sukienkę i dodałam brązowy pasek. Na nogi nałożyłam kremowe szpilki. Stanęłam przed lustrem, delikatnie się umalowałam i wyprostowałam włosy. Wzięłam torebkę, do której spakowałam potrzebne rzeczy. Była już 18.40, więc wyszłam z domu. Mateusz mieszkał ulicę dalej, więc się przeszłam. Na miejscu byłam o 18.55.
- Hej. Cieszę się, że jesteś. - przywitała się ze mną Karola
- Ja bym nie przyszła ? Muszę się wyluzować . - zaśmiałam się
- Idę pomóc Matiemu. Baw się dobrze . - uśmiechnęła się
- Okej. - odpowiedziałam
Wzięłam butelkę piwa, próbowałam otworzyć, ale niestety się nie udało. Podszedł do mnie jakiś chłopak. Włosy miał ciemnie, cerę opaloną.
- Pomogę Ci. - wziął ode mnie butelkę i otworzył
- Dziękuję. - posłałam mu uśmiech i wzięłam od niego butelkę
- Jestem Kamil. - podał mi dłoń
- A ja Maja miło mi. - uśmiechnęłam się ponownie
Napiłam się piwa, a Kamil ciągle mi się przyglądał.
- Jesteś śliczna wiesz ? - powiedział do mnie
- Ja ? Nie. Za dużo wypiłeś. - zaśmiałam się
- Ale na prawdę. Wiesz co, mój kolega jest fotografem w jednej agencji modelek, pogadam z nim może zrobi Ci jakieś zdjęcia.
- Mi ? Nie, przestań.Nie moja w tym rola. - śmiałam się
- Spróbujemy, tylko daj mi swój numer telefonu.
Wymieniliśmy się numerami. Kamil był bardzo przystojny. Jego niebieskie oczy, jego opalona cera przyprawiały mnie o dreszcze. Dogadywaliśmy się. Wypiłam piwo, wtedy porwałam Kamila do tańca. Bawiłam się z nim świetnie. Zapomniałam przez ten czas o Justinie. Tańczyłam i piłam piwo za piwem. Nawet nie wiem kiedy i gdzie zasnęłam..
_____________
Kochani, przepraszam że nie pisałam ale wiecie szkoła, a teraz ferie i wyjechałam. :) Proszę o komentarze. ; )
NOWA POSTAĆ :
- Mateusz Pawluk - pełnoletni. Klasa maturalna. Jego hobby to kosz. Chcę zostać koszykarzem.
- Kamil Brodziak - ma dwadzieścia lat. Studiuję prawo. Jest sam. Jego hobby to jazda na desce.
Ciekaawe ♥ Pisz szyybko nowy rozdziaał xd :3
OdpowiedzUsuńBoski <3 dodawaj szybko rozdział ;*
OdpowiedzUsuńKiedy bd NN ? :>
OdpowiedzUsuńWielbie tego bloga!!! Jak Justin mógł się nie odzywać tak długo?!?!?!
OdpowiedzUsuń